sobota, 29 stycznia 2011

lato na manhattanie

http://www.youtube.com/watch?v=fXk5Q8j9aic&feature=player_embedded

nowa reklama z udzialem najgorętszej pary ostatnich miesięcy juz do obejrzenia w całości, myślalem że bedzie zle a jest na serio dobrze, sensualnie, upalnie, feromony fruwaja w powietrzu i ta sceneria :)))
któż z nas nie marzył o grze wstępnej w taxi:P
NYC niemogło być lepiej; anja rubik i sasha knezevic  dziekujemy bardzo;

środa, 26 stycznia 2011

wampirzyca? kosmitka? a może poprostu dobra projektantka!

dziś wpis w miarę szybki; nie ma co się rozwlekać; ewa minge po raz piąty zaprezentowała kolecję na paryskim tygodniu mody haute couture. nie będę omawiać szczegółowo pokazu; wszystko co miało być powiedziane to zostało powiedziane; w skrócie: czerwień czerń inspiracja filmem dracula luxus kryształy szlachetne materiały bla bla bla....
uważam że kolekcja jest bardzo udana; nie wszystkim musi się podobać ta stylistyka ale widać ze jest to naprawdę wysokiej klasy krawiectwo;
w Polsce jak to w Polsce banda niedoszłych stylistek i niespełnionych projektantek podjęła się krytyki; rozumiem ze minge można wiele zarzucić; może i jest chodzącą antyreklamą operacji plastycznych; może nie zna angielskiego; może na serio jak sama o sobie mówi jest kosmitką może może może......., szczerze nie bardzo mnie obchodzi to może.... pokaz okazał się ogromnym sukcesem! był tłum ludzi chętnych obejrzenia tego widowiska, wszystkie najważniejsze telewizje z calego świata  pofatygowały się osobiście; nie zabrakło gwiazd szczególnie francuskich; stało się! ewa minge depcze po piętach światowym domom mody; dzień po pokazie gazety i portale modowe jasno wyraziły swoje zdanie: to był najelpszy obok diora! pokaz dnia; proszę Państwa o czym mamy tu jeszcze rozmawiać; osoby które znają się na fachu i na haute couture są zachwycone więc szczerze nie obchodzi mnie opinia polskich niespełnionych i zgorzkniałych stylistek i stylistów; naziwsko minge obok diora mówi samo za siebie;
droga ewo nie wiem z jakiej planety pochodzisz ale rób swoje i z całą pewnością czuj się lepsza od Twoich zawistnych rodaków;















wtorek, 25 stycznia 2011

isabella blow czyli szalony kapelusznik

postać nietuzinkowa, nieoczywista, ekstrawagancka na potęgę, nestorka świata mody- isabella blow; stylistka jakiej świat już nie zobaczy; osoba o której mówi się przy okazji i czasem a powinno często i przede wszystkim;
dziwne zjawisko; znana w kręgach fashionistów, szerszej publiczności niekoniecznie; tym bardziej chciałbym żebyscie o niej przeczytali, jeśli do tej pory tego nie zrobiliście;
blow przenisoła się do NYC w 1979 , tam też studiowała  Ancient Chinese Art na uniwersytecie Columbia; rok później przeprowadziła się do Texasu gdzie pracowałą w firmie guy laroche; w 1981 wyszła za mąż za swojego pierwszego męża nicholasa taylora; w tym samym roku zaczęłą pracować w amerykańskiej edycji Vogue jako asystentka anny wintour; długo to nie potrwało, szybko awansowała na asystentkę wydawcy magazynu; mieszkając w nowym jorku zaprzyjaźniła się z andym worholem; w 1986 blow wróciła do londynu; stała się dyrektorem działu mody magazynu "tatler" i "sunday times magazine style"; w 1989 poślubiła drugiego męża po którym zostało jej nazwisko - detmar hamilton blow;
fhilip treacy zaprojektował jej welon ślubny; isabella była tak zachwycona współpraca z treacy, ze ze swojego londyńskiego mieszkania uczyniła mu atelier, gdzie projektant pracował nad kolekcja przeznaczonej isabelli, ktora z reszta uczyniła z niej synonim ekstrawaganckiego kapelusza;

 kiedyś zapytana w wywiadzie czemu nosi tak niepraktyczne i ekstrawaganckie kapelusze odzpowiedziała: "...to keep everyone away from me. They say, Oh, can I kiss you? I say, No, thank you very much. That's why I've worn the hat. Goodbye. I don't want to be kissed by all and sundry. I want to be kissed by the people I love." w wolnym tłumaczeniu: chce trzymać wszystkich z dala, na dystans, kiedyś jestem pytana czy może mnie ktoś pocałować odpowiadam nie, nie chce być całowana przez wszystkich ale tylko przez ludzi ktorych kocham :)))
'Jestem chodzącym billboardem' - mówiła Isabella Blow.Nazywana angielską królową mody, wyrazista, szalona, nietuzinkowa redaktorka i stylistka była spełnieniem marzeń projektantów - nie dość, że ich promowała, to z upodobaniem nosiła ich stroje. Nic dziwnego, że aukcja garderoby zmarłej trzy lata temu Issy zapowiadała się na jesienny hit londyńskiego domu Christie's. Wielbiciele mody ostrzyli sobie zęby - pod młotek miały pójść unikaty, m.in. kreacje od Alexandra McQueena (łącznie z kolekcją dyplomową), kapelusze Philipa Treacy'ego, wczesne szpilki Manolo Blahnika. Do aukcji nie doszło, w ostatniej chwili całość szafy Blow wykupiła jej przyjaciółka, miliarderka Daphne Guinness. 'Zrobiłam to, żeby dziedzictwo Issy nie zostało rozproszone wśród przypadkowych osób na całym świecie. Jej ubrania powinno się pokazywać w muzeum'. Wystawę w nowojorskim Fashion Institute of Technology już zaplanowano na wrzesień 2011 roku.
'Jestem jak świnia węsząca za truflami' - mówiła o sobie. Wśród jej znalezisk byli projektanci (Julien Macdonald, Philip Treacy, McQueen, Hussein Chalayan), fotografowie (Jürgen Teller, Alistair Thain, Sean Ellis), modelki (Sophie Dahl, Stella Tennant, Honor Fraser).- fragment artykułu z " wysokich obcasów"
anna wintour wspomina historie jak isabella bedąc asystentką czyściła każdego dnia swojej szefowej biurko roztworem perfun chanel No5 i wody perrier;
mimo ze pochodziła z utytułowanej rodziny nigdy nie bała się pracy; była nawet sprzątaczką na urzędzie pocztowym;
kłamiąc w CV dostała prace w vogue; po pracy spotykała się z nowojorską bohemą; na jednym z przyjęć poznała andego worhola który zauważył na jej stopach buty w 2 różnych kolorach; przyjaźniła się z nim do jego śmierci;
'Jakaś szalona pani wydzwania do ciebie - mówiła matka Lee McQueena. - Mówi, że kocha twoje ubrania'. W 1991 roku w Central Saint Martin's obejrzała pokaz dyplomowych kolekcji. Wróciła do domu zachwycona. 'Detmar - powiedziała - tam jest chłopak, który kroi materiał niczym Bóg'. Dobiła targu z McQueenem i kupiła cały jego dyplom za 5 tys. funtów. Drogo jak na debiutanta. Umówili się na raty - Issy co tydzień dawała mu 100 funtów, Lee przynosił kolejne ubrania w workach na śmieci. To Isabella namówiła go, żeby używał drugiego imienia - Alexander. Zaprzyjaźnili się. On uważał ją za swojego anioła i mentorkę, ona wprowadzała go w wielki świat mody - zwróciła na niego uwagę Toma Forda, co doprowadziło do kontraktu z Guccim. Mówił, że w jego życiu są dwie ważne osoby - matka i Isabella Blow. Z myślą o przyjaciółce, już po jej śmierci, przygotował kolekcję na wiosnę/lato 2008: eleganckie, wcięte w talii sukienki utrzymane w czerwieniach, różach, szarości i czerni, jedwab i skóra - wszystko to, co nosiłaby Issy.' - fragment z "wysokich obcasów"
wraz z m mężem nie mogli mieć dzieci; miała raka jajnika; wszytsko zeszło się na strasznie silną depresje; wielokrotnie próbowała popełnić samobójstwo; próbowała pokazać światu jak bardzo cierpi;
gdy pielęgniarka nie rozpoznała jej w szpitalu bezpretensjonalnie odpowiedziała: wygooglaj mnie;
6 maja 2007 wypiła środek chwastobójczy; zmarła następnego dnia;
jej trumna została ozdobiona kapeluszem - karawelą oczywistego autorstwa(philip treacy). isabella niczym okręt z jej ostatniego kapelusza, odeszła z widnokręgu świata mody, wraca czasem do nas pod postacią swoich fantazyjnych nakryć głowy....

oto najciekawsze z jej ''kreacji'':


 w moim sercu zajmuje bardzo ważne miejsce; ogromna motywacja i inspiracja w życiu;

natalia vodianova - najldoskonalsze dzieło Boga

chyba nikt się nie spodziewa słów krytyki pod jej adresem; jest boska w dosłownym słowa znaczeniu; moja ulubiona modelka od lat; kanony piękna się zmieniają ale moda na vodianoną trwa w najlepsze; nie bez przyczyny nazwana supernovą;
natalia rozszerzyła współprace z duża firmą odzieżową "etam"(z ktorą współpracuje juz od kilku sezonów); stworzyła kolekcje bielizny pod uroczym tytułem "nouvelle"; została jej twarzą; kobieta samowystarczalna chciało by się rzec; kampania zdjęciowa jest taka sobie( bywały lepsze), nic szczególnego, pewnie nikt by nie zwrócił uwagi zeby nie natalia;  jak się okazuje natalia to już marka;
(jak zawsze graficy musieli poszaleć i niektóre zdjęcia przerobili do bólu, po co tak piękną istote zmieniać w transwestytę?, na szczęście  z wiekszości zdjęć spoglada na nas piękna niezmieniona i wiecznie młoda vodianova; kilka zdjęć:








 bielizna i stroje kąpielowe dziewczęcea jednocześnie kobiece, sexowne; myślę że zainteresowanie bedzie spore. a to druga kampania w ktrej graficy oddali wodze fantazji; czasem do przesady sztuczna;




 duuużo kwiatów i pasteli; boska czerwona sukienka;
aa to link do wywiadu z natalią na pokazie etam by n. v. .. urocza...
http://www.youtube.com/watch?v=ojnFqf6AuY8

na koniec troche informacji o marce etam:
Grupa Etam posiada 3300 sklepów w 40 krajach i jest międzynarodowym graczem na rynku mody damskiej. Grupa produkuje i sprzedaje ubrania pod trzema uzupełniającymi się markami (brandami): etam, 1.2.3 oraz Undiz. Te trzy brandy pokrywają większość rynku odzieży damskiej zarówno w kategorii wiekowej oraz cenowej. Sam brand Etam proponuje modę dla młodej, nowoczesnej miejskiej kobiety. Trzy główne kategorie - city wear, casual chic oraz weekend wear.W asortymencie znajduje się zarówno odzież jak i akcesoria. W Polsce Etam jest kojarzone z piękną bielizną damską za sprawą Etam Lingerie.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Hipokryzja to studnia bez dna - czyli krytyka "Cadeaux" ("Prezenty")

w świątecznym numerze francuskiego Vogue pojawiła się sejsa  "cadeaux"-poprostu prezenty. media bardzo szybko podchwyciły temat i zaczęły zamieszczać słowa krytyki pod adresem carine roitfeld- jeszcze wtedy naczelnej pisma. o co tyle szumu? a to,że bohaterkami sesji były 3 dziewczynki(6 latki): lea, prune, thylane; co tu dużo mówić dzieci pławią się w luxusie...
drodzy rodzice kiedy wychodzicie z domu,  wasze córki(kto wie moze synowie:)) biegną do waszej szafy i robia dokladnie to samo co widzicie na tych zdjeciach. przebierają się za dorosłe kobiety: nosza wasze szpilki, sukienki, kapelusze, malują się; drogie Panie co robiłyście same gdy byłyście małe? czy szafa mamusi nie wydawała się wam najbardziej pociągającą rzeczą w domu;(nawet stare szmaty zdawały sie być super kieckami) najbardziej pożądane to co najmniej dostępne;
sesja jest zabawą,  szczególnie dla dzieci ktore w niej wystąpiły, a że jest to vogue to wszystko jest na bogato;
może krytyka pochodzi od tych kobiet które nie mogą pogodzić się ze swoim wiekiem?
najbardziej zrozumiałe jest stanowisko reklamodawców; bernard arnault(właściciel fendi,dior,louis vitton, ostatnio podstępem przejmujący hermes) wycofał się z reklamowania swoich produktów w tym numerze; nie ma co się dziwić, efekt jaki wywołała ta sejsa został przewidziany; można było się domyślić że hipokryzja ludzka sięgnie zenitu po publikacji tego numeru; arnault zrobił oczywisty biznesowy krok;
krytyka jest niestety tak duża jakby chodziło o aferę pornograficzną z udziałem dzieci; smutne;
owa sesja jak ostatnio się mówi jest podobno nieoficjalnym powodem odejścią roitfeld z gazety. ja oczywiście nie wierzę, myślę, że wyporzyczanie dodatków balenciagi  firmie max mara jest poważniejszym problemem; sprawa ucichła a na pierwszym plane mamy pseudoafere z dziewczynkami bawiącymi się w swoje zakłamane mausie.

autorem sesji jest sharif hamza-ostatnio często współpracujący z rosyjską edycja vogue.








niedziela, 23 stycznia 2011

sicilian sensuality czyli dolce gabbana summer 2011

http://www.youtube.com/watch?v=iqLM46d4DWo
chyba najczęściej oglądany przeze mnie klip ostatniego tygodnia; że stefano i domenico świetnymi projektantami są wie każdy (włącznie z chińskimi dziećmi które sklejają podróby na dalekim wschodzie). ale tym razem przeszli samych siebie. od czasów avatarowskiej kolekcji mcqueena nie było moim zdaniem tak spójnej i jednolitej w przekazie kolekcji; wszystko zlewało się w całość, tworzyło jeden organizm; najlepszym domom mody zdarza się tworzyć kolekcje dobre aczkolwiek zachwiane tematycznie;
BRAWO BRAWO BRAWO! jestem zachwycony; oto przepis jak bez wychodzenia z domu przenieść się do slonecznej i starej Italii; mi osobiście pokaz kojarzy się z filmem "malena"; włoskie piękno,prostota i klasyka.
D&G udowadniają kobietom , że każda z nich może stać sie eteryczna a jednocześnie mega sexowna nie będąc Włoszką;
sonia rykiel stwierdziła kiedyś ,że czarny jest kolorem dynamicznym. myśle ,że d&g  sparafrazowali to: czarny i biały jest a raczej może być kolorem dynamicznym: białe sukienki w połaczeniu z mieniącymi się kryształami ,zapewne swarovskiego; nie sądzę by dynamika wykluczała tu klasyke i elegancje;
czarne sukienki kojarzą mi sie z włoskim pogrzebem;wesołe wdówki chciałoby się rzec; możemy sobie tylko życzyć takich wdów:)
...tak przyznaje kolekcje można określić jako bieliźniarską, ale co z tego; myśle że to jest duży plus; sexowne koronki, popeliny no i jedwab? tak tak tak! to jeszcze jeden argument "za" za tym pokazem;(szczególnie dla panów); niewielkie akcenty panterki i złota podkreślaja całokształt , absolutnie nie wychodzą na pierwszy plan- to chyba dobra lekcja dla niektórych projektantów; oglądajcie i sie uczcie!;
dopatrzyłem sie kasi struss i magdy frąckowiak, nie wiem czy była jac bo niewiele mnie ona obchodzi... dziwne że zabrakło anji rubik; ? ktoś coś wie?
zabawne że sasha pivovarova ma zawsze tak wściekłą mine:)

piątek, 21 stycznia 2011

tajemnica lustra

Lustro.Odkąd istnieje jest oknem na świat ludzi.jest naszym dyktatorem wyglądu.mówi do nas.śmieje się z nas.prawi nam komplementy.jest towarzyszem do rozmowy.możemy się na nim wyżyć i je zniszczyć.zawsze wraca.samo w sobie jest nieśmiertelne.jest wszędzie.nie kłamie.jeśli miarą przyjaźni jest szczerość to jako przyjaciel nie ma sobie równych.jako prezent daje nam wstyd.jest hojne.wpędza nas w poczucie winy. póki zdążymy je zniszczyć ono zniszczy nas.jest przebiegłe.działa długodystansowo.jest papierkiem lakmusowym ludzkiego poczucia godności i człowieczeństwa.gdy zobaczy że czujesz się samotny/a obdarzy Cię miłością największą i najszczerszą-miłością samego do siebie.często wyciąga Cię z nałogów.Łechce Twoje ego bądź wywołuje depresje.jest najtańszym i najpopularniejszym psychoterapeutą.Grozi nam śmiercią lub pomaga się oswoić ze starością.tworzy z nas artystów.pokazuje nam nasze dzieła.odkrywa geniuszy.widzi to czego nie dostrzega oko ludzkie.bywa że kłamie,ale tylko wtedy gdy tego chcemy.miej odwagę się w nim przejrzeć.