wtorek, 25 stycznia 2011

isabella blow czyli szalony kapelusznik

postać nietuzinkowa, nieoczywista, ekstrawagancka na potęgę, nestorka świata mody- isabella blow; stylistka jakiej świat już nie zobaczy; osoba o której mówi się przy okazji i czasem a powinno często i przede wszystkim;
dziwne zjawisko; znana w kręgach fashionistów, szerszej publiczności niekoniecznie; tym bardziej chciałbym żebyscie o niej przeczytali, jeśli do tej pory tego nie zrobiliście;
blow przenisoła się do NYC w 1979 , tam też studiowała  Ancient Chinese Art na uniwersytecie Columbia; rok później przeprowadziła się do Texasu gdzie pracowałą w firmie guy laroche; w 1981 wyszła za mąż za swojego pierwszego męża nicholasa taylora; w tym samym roku zaczęłą pracować w amerykańskiej edycji Vogue jako asystentka anny wintour; długo to nie potrwało, szybko awansowała na asystentkę wydawcy magazynu; mieszkając w nowym jorku zaprzyjaźniła się z andym worholem; w 1986 blow wróciła do londynu; stała się dyrektorem działu mody magazynu "tatler" i "sunday times magazine style"; w 1989 poślubiła drugiego męża po którym zostało jej nazwisko - detmar hamilton blow;
fhilip treacy zaprojektował jej welon ślubny; isabella była tak zachwycona współpraca z treacy, ze ze swojego londyńskiego mieszkania uczyniła mu atelier, gdzie projektant pracował nad kolekcja przeznaczonej isabelli, ktora z reszta uczyniła z niej synonim ekstrawaganckiego kapelusza;

 kiedyś zapytana w wywiadzie czemu nosi tak niepraktyczne i ekstrawaganckie kapelusze odzpowiedziała: "...to keep everyone away from me. They say, Oh, can I kiss you? I say, No, thank you very much. That's why I've worn the hat. Goodbye. I don't want to be kissed by all and sundry. I want to be kissed by the people I love." w wolnym tłumaczeniu: chce trzymać wszystkich z dala, na dystans, kiedyś jestem pytana czy może mnie ktoś pocałować odpowiadam nie, nie chce być całowana przez wszystkich ale tylko przez ludzi ktorych kocham :)))
'Jestem chodzącym billboardem' - mówiła Isabella Blow.Nazywana angielską królową mody, wyrazista, szalona, nietuzinkowa redaktorka i stylistka była spełnieniem marzeń projektantów - nie dość, że ich promowała, to z upodobaniem nosiła ich stroje. Nic dziwnego, że aukcja garderoby zmarłej trzy lata temu Issy zapowiadała się na jesienny hit londyńskiego domu Christie's. Wielbiciele mody ostrzyli sobie zęby - pod młotek miały pójść unikaty, m.in. kreacje od Alexandra McQueena (łącznie z kolekcją dyplomową), kapelusze Philipa Treacy'ego, wczesne szpilki Manolo Blahnika. Do aukcji nie doszło, w ostatniej chwili całość szafy Blow wykupiła jej przyjaciółka, miliarderka Daphne Guinness. 'Zrobiłam to, żeby dziedzictwo Issy nie zostało rozproszone wśród przypadkowych osób na całym świecie. Jej ubrania powinno się pokazywać w muzeum'. Wystawę w nowojorskim Fashion Institute of Technology już zaplanowano na wrzesień 2011 roku.
'Jestem jak świnia węsząca za truflami' - mówiła o sobie. Wśród jej znalezisk byli projektanci (Julien Macdonald, Philip Treacy, McQueen, Hussein Chalayan), fotografowie (Jürgen Teller, Alistair Thain, Sean Ellis), modelki (Sophie Dahl, Stella Tennant, Honor Fraser).- fragment artykułu z " wysokich obcasów"
anna wintour wspomina historie jak isabella bedąc asystentką czyściła każdego dnia swojej szefowej biurko roztworem perfun chanel No5 i wody perrier;
mimo ze pochodziła z utytułowanej rodziny nigdy nie bała się pracy; była nawet sprzątaczką na urzędzie pocztowym;
kłamiąc w CV dostała prace w vogue; po pracy spotykała się z nowojorską bohemą; na jednym z przyjęć poznała andego worhola który zauważył na jej stopach buty w 2 różnych kolorach; przyjaźniła się z nim do jego śmierci;
'Jakaś szalona pani wydzwania do ciebie - mówiła matka Lee McQueena. - Mówi, że kocha twoje ubrania'. W 1991 roku w Central Saint Martin's obejrzała pokaz dyplomowych kolekcji. Wróciła do domu zachwycona. 'Detmar - powiedziała - tam jest chłopak, który kroi materiał niczym Bóg'. Dobiła targu z McQueenem i kupiła cały jego dyplom za 5 tys. funtów. Drogo jak na debiutanta. Umówili się na raty - Issy co tydzień dawała mu 100 funtów, Lee przynosił kolejne ubrania w workach na śmieci. To Isabella namówiła go, żeby używał drugiego imienia - Alexander. Zaprzyjaźnili się. On uważał ją za swojego anioła i mentorkę, ona wprowadzała go w wielki świat mody - zwróciła na niego uwagę Toma Forda, co doprowadziło do kontraktu z Guccim. Mówił, że w jego życiu są dwie ważne osoby - matka i Isabella Blow. Z myślą o przyjaciółce, już po jej śmierci, przygotował kolekcję na wiosnę/lato 2008: eleganckie, wcięte w talii sukienki utrzymane w czerwieniach, różach, szarości i czerni, jedwab i skóra - wszystko to, co nosiłaby Issy.' - fragment z "wysokich obcasów"
wraz z m mężem nie mogli mieć dzieci; miała raka jajnika; wszytsko zeszło się na strasznie silną depresje; wielokrotnie próbowała popełnić samobójstwo; próbowała pokazać światu jak bardzo cierpi;
gdy pielęgniarka nie rozpoznała jej w szpitalu bezpretensjonalnie odpowiedziała: wygooglaj mnie;
6 maja 2007 wypiła środek chwastobójczy; zmarła następnego dnia;
jej trumna została ozdobiona kapeluszem - karawelą oczywistego autorstwa(philip treacy). isabella niczym okręt z jej ostatniego kapelusza, odeszła z widnokręgu świata mody, wraca czasem do nas pod postacią swoich fantazyjnych nakryć głowy....

oto najciekawsze z jej ''kreacji'':


 w moim sercu zajmuje bardzo ważne miejsce; ogromna motywacja i inspiracja w życiu;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz